środa, 25 czerwca 2014

małe zaskoczenie i koniec!

Hej! Nie będę Wam budować napięcia, więc.... dzisiaj na lekcje przyszła do nas Sava! Chyba już ją kojarzycie z posta, dodanego przeze mnie w niedalekiej przeszłości :) przyszła na angielski, jak zawsze z tym swoim niezmywalnym uśmiechem na twarzy :D nie wiem, czy już o tym pisałam, ale jak ją pierwszy raz zobaczyłam, to odrazu chciałam ją przytulić ^.^ i się udało!!! Jako jedyna podeszłam i zamiast machać ze zwykłym "BYE!", rozłożyłam ręce, a ona się we mnie wtuliła! To było genialne *=*ale się cieszę :D jakbym milion w lotka wygrała (!) A tak wogóle to wszyscy płaczą i się żegnają, bo kończymy pewien etap w naszym życiu i każdy idzie w swoją stronę. Ja jednak postanowiłam, że nie będę płakać i mam nadzieję.,że mi się uda!


To pa pa, boli mnie palec u nogi >.<
Jeszcze taką Japoneczkę Wam zostawiam, to nie jest Sava ( Sava jest Polką, tylko z Ameryki) ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz