A więc tak... wybrałam wczoraj spacer z koleżanką, zamiast przesiadki na ławeczce przed blokiem :p i nie wyszło mi to na dobre, zmokłam :d i to jeszcze w nowiutkich rzeczach, orosto z zakupów! Zdążyłyśmy z Barbą dojść do placu zabaw przy szkole i nadeszła fala :! Uciekłyśmy do pobliskiego polo-marketu i zajadłyśmy się żelkami i oranżadą :3 po jakimś czasie się uspokoiło i jużtylko kropiło, przeszłyśmy więc malutki kawałek( kawał nas dzieliło od domu) i zaczęło znowu lać. Ja w nowiuśkim kapelusiku ( zdjęcie dodam jutro) przykryłam soę bolerkiem, które wzięłam ^jakby coś^^ i wyglądałam jak mułzumanin [°¤°] haha! Nagle się błyskło, jak to Barba szanowna określiła i sporo przyspieszyłyśmy. Jakoś dotarłam do domu, ale z wieczorku towarzyskiego nici.... Dzisiaj byłam tylko na korepetycjach z angielskiego i tyle :d
Jak się zdjęcia zbuforują to coś tu wstawię, obiecuję °.° juz jest!
Papa, miłego wieczoru!

to niezłe miałaś szczęście :P
OdpowiedzUsuń-,- już po tobie xd :3 śliczne przezwisko -,-
OdpowiedzUsuń